Na początek dnia

Wspomnieliśmy o tym, że bardzo wiele osób nie wyobraża sobie codzienności, w której zabrakłoby miejsca dla kawy. To fakt, dlatego właśnie każdego dnia setki milionów osób na całym świecie zaczynają poranek właśnie od aromatycznej i pobudzającej kawki. Można pić ją w filiżance, szklance czy kubku – to ma mniejsze znaczenie, gdy stawką jest głównie dostarczanie ciału dawki kofeiny. Gdy wszyscy już się obudzą, mogą przejść do codziennych zawodowych czy szkolnych obowiązków. Kawa sprawdza się chociażby jako towarzysz śniadań.

Kiedy przyrządzamy kawę rano, z reguły nie silimy się na ambitne eksperymenty ze składem i formą. Największą popularnością w większości domów cieszy się wówczas kawa po turecku, czyli zmielone ziarna zalane wrzątkiem. Siła naparu i intensywność kawowego smaku zależy głównie od tego, ile czarnego proszku wsypiemy do naczynia. Im będzie go więcej, tym smak będzie mocniejszy, a dawka kofeiny oczywiście większa. Preferencje indywidualne są w tym zakresie absolutnie decydujące.

Coraz częściej jeszcze przed pracą ludzie decydują się na wizytę w kawiarniach. Takowych jest coraz więcej, zwłaszcza w centrach miast. Niektóre z nich to lokale znanych globalnych sieci, jak chociażby amerykański Starbucks, który śmiało poczyna sobie również w Polsce. W miejscach tych z reguły zatrudnienie znajdują przeszkoleni bariści, którzy stopniowo przygotowują mniej wykwalifikowany personel do samodzielności. Idąc pod taki adres możemy być raczej spokojni o to, że napijemy się porządnej kawy, która doda nam energii i dostarczy dawki optymizmu.